Słońce, energia i kobieca siła – relacja z fitness campu na Teneryfie (listopad 2025)
Fitness camp na Teneryfie (listopad 2025)

Słońce, energia i kobieca siła – relacja z fitness campu na Teneryfie (listopad 2025)

Listopad w Polsce potrafi przytłoczyć szarością, ale na mojej mapie wyjazdów ten miesiąc ma kolor intensywnego błękitu oceanu i złotego słońca. Właśnie wróciłam z kolejnej edycji naszego obozu fitness – tym razem padło na „wyspę wiecznej wiosny”. Zapraszam Was na osobiste podsumowanie tygodnia, który naładował nasze akumulatory na całą nadchodzącą zimę!

Miejsce, które kradnie serce: Landmar Playa La Arena

Wybierając hotel dla mojej grupy, zawsze szukam miejsca, które łączy w sobie luksus, funkcjonalność i to „coś”. Hotel Landmar Playa La Arena okazał się strzałem w dziesiątkę. Położony tuż przy słynnej plaży z czarnym, wulkanicznym piaskiem, oferował nam nie tylko zapierające dech w piersiach widoki na sąsiednią Gomerę, ale i doskonałą infrastrukturę do naszych treningów.

Teneryfa ma w sobie niesamowitą historię zapisaną w wulkanicznych skałach. Ten surowy krajobraz w połączeniu z egzotyczną roślinnością sprawia, że każda sesja treningowa na świeżym powietrzu smakuje tu zupełnie inaczej.


Harmonogram dnia: nasz rytuał formy i radości

Zorganizowanie czasu dla 44 ambitnych fitnessek to wyzwanie, które uwielbiam. Nasz plan dnia był intensywny, ale skonstruowany tak, by każda z nas poczuła zarówno dreszcz wysiłku, jak i błogi relaks.

Tak wyglądał nasz typowy dzień:

Czas Aktywność Cel
Wschód słońca Pilates na powitanie dnia Rozciągnięcie, mobilizacja i spokój ducha
Południe Aqua aerobik w basenie Sprawność, zabawa i chłodzenie w pełnym słońcu
Przed kolacją Mocne cardio Spalanie kalorii i wyrzut endorfin
Wieczór Disco & integracja Taniec, uśmiech i budowanie relacji

 

Trzy oblicza treningu

1. Pilates o świcie

Nic nie zastąpi widoku słońca powoli wyłaniającego się zza horyzontu, gdy my w ciszy, skupione na oddechu, budzimy nasze ciała do życia. To był moment tylko dla nas – na wyciszenie i ustawienie intencji na cały dzień.

2. Aqua aerobik – szaleństwo w basenie

Około południa, gdy słońce Teneryfy grzało najmocniej, przenosiłyśmy się do hotelowego basenu. Muzyka, woda i opór, który dawał nam wycisk w najbardziej radosnej formie. Hotelowi goście często zatrzymywali się, by popatrzeć na energię, jaką biła od naszych 44 dziewczyn!

3. Popołudniowe cardio

Zanim zasiadłyśmy do wspólnej kolacji, czekał nas najmocniejszy punkt programu. Cardio wyciskało z nas siódme poty, ale satysfakcja po skończonym treningu przy zachodzącym słońcu była bezcenna.


Czas na regenerację: SPA i smaki Teneryfy

Obóz fitness to nie tylko wyciskanie potu. To przede wszystkim dbanie o siebie holistycznie. Nasze uczestniczki korzystały z bogatej oferty SPA oraz profesjonalnych masaży, które pozwalały zregenerować mięśnie po intensywnych ćwiczeniach.

Kuchnia w Landmar Playa La Arena rozpieszczała nasze podniebienia – świeże owoce morza, lokalne papas arrugadas z sosem mojo i mnóstwo świeżych warzyw pozwalały nam uzupełnić energię w najzdrowszy (i najpyszniejszy!) możliwy sposób.

Chwila wytchnienia: W połowie tygodnia zrobiłyśmy sobie przerwę od maty. Podczas wycieczki fakultatywnej objechałyśmy wyspę, podziwiając majestat wulkanu Teide i urokliwe kanaryjskie miasteczka. To był idealny moment na złapanie oddechu i zrobienie pamiątkowych zdjęć.


Podsumowanie – dlaczego warto?

Patrząc na uśmiechnięte twarze moich fitnessek podczas wieczornych potańcówek przy dźwiękach disco, wiedziałam, że ten wyjazd był wyjątkowy. Stworzyłyśmy społeczność kobiet, które się wspierają, motywują i potrafią wspólnie czerpać z życia to, co najlepsze.

Dziękuję każdej z 44 uczestniczek za Waszą energię! Teneryfa w listopadzie 2025 roku pozostanie w naszej pamięci jako czas słońca, zdrowia i niesamowitych przyjaźni.

Już teraz planuję kolejne edycje! Chcesz do nas dołączyć? Śledź moją stronę i media społecznościowe – miejsca na takie wyprawy znikają błyskawicznie!

Aktualności